Znak czasu?
Historia cellulitu
Dr Lionel Bissoon
Skąd się bierze cellulit? Czy to prawda, że stał się kobiecym piętnem dopiero 30 lat temu? Tak czy inaczej można powiedzieć, że szerzy się jak prawdziwa epidemia...Wystarczy powiedzieć, że około 90 proc. kobiet jest dotkniętych cellulitem. Nic dziwnego, że media pełne są publikacji i sensacyjnych doniesień na ten temat, porad jak sobie z nim radzić, statystyk i analiz. Jesteśmy też zasypywani wiadomościami o nowych cudownych kosmetykach, które mają być najlepszym lekarstwem na tę przypadłość. Dla kompanii kosmetycznych i farmaceutycznych cellulit to żyła złota. Każda kobieta lubi być w centrum uwagi, ale niekoniecznie w takiej perspektywie. Niekoniecznie trzeba ulegać medialnej histerii, ale podstawowa wiedza o cellulicie będzie pożyteczna dla wszystkich. Także świadomość reguł jakie rządzą jego powstawaniem, np. zależność od wieku, czy przekonanie do nowoczesnych metod antycellulitowych, w rodzaju mesoterapii, przyda się każdej z Was. O smukłych i gładkich nogach marzy przecież każda kobieta, nie wspominając o partnerach...
Dylemat współczesnej kobiety
Cellulit jest stosunkowo nową przypadłością wyodrębnioną przez dr Lionela Bissona w książce pt. Zagadnienie cellulitu. Ale zanim zagłębimy się w historii tego defektu kobiecej urody, warto wspomnieć o etymologii samej nazwy. Według Bissoona słowo cellulit pochodzi z języka francuskiego i zostało rozpowszechnione około roku 1923 przez znanych wówczas pisarzy Alquiera i Paviota. Nie wszyscy poprawnie je wymawiają – zamiast cell-u-lit mówiąc cell-u-lajt. Mniej więcej od roku 1972 słowo stało się znane wszystkim kobietom, co zawdzięczamy popularnej wtedy opracowaniu Nicole Ronsard: Cellulit - te brzydkie fałdki
Oznaka statusu materialnego?

Candaules, Król Lidii...
William Etty (XIX w.)
Początkowo cellulit postrzegano jako świadectwo dobrobytu, zdrowia, statusu społecznego, a nawet seksualnej atrakcyjności. Cellulit był dowodem dobrego i spokojnego życia, a nie wieku czy braku dbałości o siebie. Postronny obserwator pomyślał by więc, że kobieta suto się odżywia i nie kala pracą... Malarstwo wiktoriańskie jest najlepszym potwierdzeniem, że cellulitowi była wtedy bliżej do ideału piękna, niż do gabinetu lekarskiego! Ówczesne akty podkreślają trapiące nas obecnie nierówności i krągłości, a pozujące kobiety nie były bynajmniej reprezentantkami niższych klas społecznych. Cellulit był dla nich rodzajem afrodyzjaku, którym przyciągały uwagę i pożądanie mężczyzn.
Trzy główne przyczyny cellulitu
Dr Bissoon wyodrębnił trzy główne przyczyny cellulitu. Wszystkie dotyczą zjawisk typowych dla współczesnej cywilizacji, a jednocześnie przesądzają o jego masowym charakterze:
1. Zmiany w odżywianiu
2. Mniejsza aktywność fizyczna
3. Zmiany w stylu ubierania (dotyczy to zwłaszcza kobiecej bielizny)
Głębszą analizę cellulitu znajdziecie we wspomnianej książce „Zagadnienie cellulitu”. Oprócz tego z całą pewnością samopoczucie będzie w stanie poprawić Wam wizyta w galerii XIX-wiecznego malarstwa lub fotografii. Dostępnych jest też kilka historycznych tekstów medycznych na temat cellulitu z drugiej połowy tamtego stulecia. Wymieniani wcześniej Alquier i Paviot (1923) opublikowali swój najbardziej znany artykuł o tej tematyce w 1904 r. Skromna biblioteka źródeł archiwalnych wynika z faktu, że cellulit zaistniał dopiero dziś.